Forum
 

Gołoś: Gram na sto procent dla Górnika

Konrad Gołoś (fot. drożdżal)- Na razie jestem tylko przymierzany do kadry i nie myślę o ewentualnym występie w mistrzostwach Europy w 2008 roku - powiedział w rozmowie z PAP piłkarz Górnika Zabrze Konrad Gołoś, który po ponad dwuletniej przerwie otrzymał powołanie do reprezentacji Polski. 

- Po wyborze Leo Beenhakkera na stanowisko selekcjonera powiedział Pan między innymi: "Polacy muszą być cierpliwi, wyniki nie przyjdą od razu". Pan był cierpliwy i doczekał się powołania...

Konrad Gołoś: - Nie ukrywam, że jestem bardzo zaskoczony, ale cieszę się, że otrzymam szansę ponownej gry w zespole narodowym. Swoją radością podzieliłem się z najbliższymi - mamą i braćmi, którzy na co dzień mieszkają w Woli Suchożebrskiej niedaleko Siedlec.

- W dobrym momencie wraca pan do kadry - drużyna jest blisko awansu do Euro 2008...

- Twardo stąpam po ziemi i wiem, że na razie to tylko przymiarka do reprezentacji. Nie ma co gdybać, czy znajdę się w składzie, jeśli awansujemy do finałów. Zresztą jeszcze nie rozmawiałem z nikim ze sztabu kadry.

- Z Beenhakkerem nie porozmawia pan w ojczystym języku...

- Rozumiem po angielsku nawet dużo, ale mówię słabo, wręcz niewiele. Ale liczę, że któryś z polskich współpracowników holenderskiego trenera mnie wesprze.

- Od debiutu w biało-czerwonej koszulce minęło ponad dwa lata (28 kwietnia 2005 z Meksykiem 1:1). Dlaczego rozbrat był tak długi?

- Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Tak potoczyły się moje losy, a nie inaczej. Jestem teraz w Górniku Zabrze i będę trenował i grał na sto procent możliwości dla tego klubu.

- W pewnym momencie wydawało się nawet, że zakończy pan sportową karierę. Powodem były wyniki badań kardiologicznych.

- Była taka obawa, jednak wszystko skończyło się szczęśliwie. Wierzę, że w przyszłości też będzie w porządku. Ostatnie testy medyczne wyszły dobrze, więc jestem spokojny.

- Co robiłby pan w życiu gdyby nie grał w piłkę?

- Zapewne skończyłbym studia historyczne. Przerwałem je w momencie, kiedy jako zawodnik czwartoligowej Pogoni Siedlce otrzymałem propozycję występów w trzecioligowym Radomiaku Radom.

- Uczyłby pan w szkole?

- Teraz, z perspektywy dwóch-trzech lat, które minęły od przerwania edukacji, sądzę, że nie. Szukałbym innego zawodu dla siebie.

- W kadrze jest jeszcze jeden były gracz z Siedlec - Artur Boruc.

- Nie utrzymujemy kontaktów od dłuższego czasu. W Pogoni on był w starszej grupie. Czasem spotykaliśmy się w Warszawie, kiedy obaj graliśmy w tym mieście. Teraz będzie okazja do odnowienia kontaktów.

źródło: PAP



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online