Forum
 

Ludzki odruch

» Można ocenić wasz mecz w Grodzisku od strony sportowej? - zapytał dziennik "Sport" trenera zabrzan, Ryszarda Wieczorka.
- Podejście, nastawienie i taktyka były takie jak powinny. Wyszliśmy bardzo dobrze nastawieni, szybko uzyskaliśmy prowadzenie. Ten mecz był pod kontrolą, nawet kiedy graliśmy w dziesiątkę. Broniliśmy się dobrze, to na waszych łamach Sikora przyznał, że grający w osłabieniu Górnik potrafił zaatakować i stworzyć sytuacje bramkowe. To prawda. Kiedy graliśmy w dziewiątkę i sędzia podyktował rzut karny, straciliśmy argumenty. Od strony sportowej był to w naszym wykonaniu naprawdę dobry mecz. Na pewno bez wpadek sędziów nie przegralibyśmy go, a śmiem twierdzić, że powinniśmy wygrać.

» Co pan zapamięta z tego meczu?
- Kilka przykrych scen. Kiedy kibice krzyczą obraźliwe okrzyki pod adresem prezesa Drzymały. To nie jest miłe, ale do takich sytuacji doprowadziły decyzje arbitrów. Nigdy nie komentowałem ich pracy, wiem że nie jest łatwa i budzi ogromne emocje. Dzieje się jednak źle, skoro po trzech z dziewięciu meczów granych tej jesieni przez Górnika, nie mówiło się o poziomie sportowym, tylko błędach sędziów, które wypaczyły wyniki. Wisła - Górnik, Górnik - Ruch, teraz Groclin – Górnik. Takiej średniej w mojej karierze, nie tylko trenerskiej, nie miałem. Piłkarze grają pod ciśnieniem, przestają koncentrować się na założeniach taktycznych, dojdzie do tego, że przestaną grać agresywnie, obawiając się kar. To do niczego nie prowadzi.

» Wynik w Grodzisku został wypaczony?
- Gdyby Boris w pierwszej połowie zrugał arbitra, musiałby ujrzeć od razu czerwoną kartkę. Taki jest przepis. Ujrzał drugą żółtą, ponieważ tylko podbiegł i powiedział, że faulowany był Papeczkys. W takich sytuacjach nie wyrzuca się piłkarza z boiska, jeżeli „czuje” się grę i dba o jakość widowiska. Gol dla Groclinu na 1-1 padł ze spalonego, faulu na Sikorze nie było. To już czerwona kartka i dwie bramki dla gospodarzy. Mało? Słuszna była kartka dla Jurka Brzęczka. Pytał pan co z tego meczu zapamiętam. Brak, głównie ze strony tego pana, który gwizdał po przerwie, zwykłego, ludzkiego odruchu. Był taki moment, kiedy graliśmy już w dziesiątkę, a Jurek Brzęczek z rozwalonym i zakrwawionym nosem był opatrywany za boiskiem. Sędzia widział jak jest ciężko i nakazywał szybciej rozpocząć grę, za co ukarał Tomka Hajtę. Mogę mieć tylko nadzieję, że przyjdzie otrzeźwienie i sytuacja się unormuje.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online