Forum
 

Gazeta Wyborcza: Górnik przegrał w Grodzisku przez sędziów

Mariusz Podgórski (fot. ASInfo)Górnik przegrał w Grodzisku, choć wcale nie musiał przegrać. O wyniku w ogromnym stopniu zdecydowali słabi arbitrzy.
To był mecz, w którym głównymi bohaterami nie byli piłkarze. Dwóch sędziów (w przerwie Konrad Bobkiewicz z Poznania zastąpił Mariusza Podgórskiego z Radomia) podjęło skandaliczne decyzje. Najpierw Podgórski wyrzucił z boiska za dyskusję bramkarza Górnika Borisa Peskovicia, potem Bobkiewicz podyktował karnego z kapelusza. - Nie byłem faulowany - przyznał po meczu kolejny "aktor" Adrian Sikora. (Gazeta Wyborcza)

Komentarz "Gazety":
Z polskimi sędziami pierwszoligowymi cały czas jest kłopot. Najpierw większość przez lata była nieuczciwa, teraz większość jest nieudaczna. Oglądam polską ligę od ćwierć wieku, ale nie pamiętam sezonu, w którym tych pomyłek byłoby tak wiele. Sytuacja, w której sędzia przez pomyłkę pokazał Hajcie czerwoną kartkę, była wręcz kuriozalna. Górnik został w Grodzisku ewidentnie skrzywdzony, zresztą nie pierwszy raz w tym sezonie. Podobnie zresztą jak... rywale Górnika. Śmiem twierdzić, że arbitrzy to największy w tej chwili problem polskiego futbolu. Marzę, że kiedyś będą przynajmniej w połowie tak dobrzy, jak nasi piłkarze. Już to wystarczy, żeby się tak często nie wściekać

» Joker z Poznania
Dwóch sędziów, dwie czerwone kartki i trzecia anulowana, rzut karny z kapelusza i gol w doliczonym czasie gry - taki był bilans dramatycznego meczu Górnika Zabrze w Grodzisku Wielkopolskim. (...)
W 26 minucie kontuzję odniósł Mariusz Podgórski. Pomocy sędziemu udzielił sztab medyczny gospodarzy. Po powrocie do gry arbiter zaczął popełniać błędy. Wreszcie w 35 minucie wyrzucił z boiska Borisa Peskovicia, dając mu drugą żółtą kartkę, tym razem za niesportowe zachowanie.
- Boris zapytał sędziego, czy nie widział faulu Rockiego na Papeczkisie. To pewnie kolejny "elektryczny" arbiter, któremu nie można nic powiedzieć, więc wyrzucił nam bramkarza - opowiadał Tomasz Hajto.
Pomimo osłabienia i doliczenia do pierwszej połowy aż sześciu minut zabrzanie schodzili do szatni z zapasem jednego gola. Na drugą połowę wyprowadził ich już techniczny arbiter Konrad Bobkiewicz, który zastąpił kontuzjowanego Podgórskiego. I - jak się okazało - ten na co dzień trzecioligowy sędzia rodem z pobliskiego Poznania, odegrał w tym spotkaniu rolę jokera, czyli osoby przesądzającej o wyniku meczu. Bobkiewicz najpierw pokazał czerwoną kartkę Jerzemu Brzęczkowi za faul na środku boiska na Radosławie Majewskim, który był rewanżem za otrzymane wcześniej i zlekceważone przez sędziego uderzenie łokciem w twarz, a potem podyktował dla Groclinu rzut karny po zderzeniu Mateusza Sławika z Adrianem Sikorą. Sam napastnik gospodarzy przyznał, że taka decyzja sędziego była dla niego zaskoczeniem.
- Myślę, że werdykty, które podjąłem były prawidłowe i nie wypaczyłem wyniku meczu - oświadczył pewnym głosem Bobkiewicz. (Dziennik Zachodni)

» Stracili gole po stracie piłkarzy
Groclin wygrywa, gdy rywale dostają czerwone kartki. Mecz w Grodzisku prowadziło aż dwóch głównych arbitrów. I każdy z nich wyrzucił z boiska jednego piłkarza Górnika.
- Nie chcę komentować decyzji sędziów. Mogę tylko powiedzieć, że nas, trenerów, takie mecze kosztują wiele nerwów i zdrowia - komentował trener Górnika Zabrze Ryszard Wieczorek. - I czasami po takich meczach tracimy posadę.
Po spotkaniu w Wielkopolsce nikt jednak do szkoleniowca Górnika nie powinien mieć pretensji. Goście stracili dwie bramki dopiero po tym, jak stracili dwóch piłkarzy. W pierwszej połowie sędzia Podgórski wyrzucił z boiska Peskovicia. W przerwie kontuzjowanego arbitra zastąpił sędzia techniczny Konrad Bobkiewicz. On z kolei pokazał czerwoną kartkę Brzęczkowi. I dopiero wtedy gospodarze poradzili sobie z Górnikiem. Tak jak w niedawnym meczu Pucharu Polski z Jeziorakiem, kiedy ledwie 2:1 pokonali kończącego mecz w siedmioosobowym składzie Jezioraka Iława. (Super Express)

» Sędziowie w rolach głównych
Groclin Dyskobolia w niezwykłych okolicznościach pokonał Górnika Zabrze 3-1. Spotkanie prowadziło dwóch arbitrów. W przerwie kontuzjowanego Mariusza Podgórskiego zastąpił sędzia techniczny z Wielkopolski - Konrad Bobkiewicz, który także był opatrywany w 69 min przez lekarza. Obydwaj pokazali dwie czerwone kartki gościom. Przez ostatni kwadrans, a z doliczonym czasem przez 19 minut, Górnik grał w dziewiątkę. Wymarzony był dla gości - wspieranych przez grupę około 200 kibiców – początek meczu. (...)
Sobotni mecz obserwował selekcjoner Leo Beenhakker, jednak zamiast podziwiać klasę piłkarzy musiał oglądać wpadki sędziów. Pierwszą w 6 minucie. Na bramkę Górnika szarżował Piotr Rocki. Przed sobą miał już tylko Borisa Peskovicia, którego minął. Został wówczas sfaulowany przed polem karnym przez bramkarza Górnika. Sędzia ukarał go żółtą kartką, choć mógł czerwoną. (...)
Bardzo wiele działo się w 34 minucie. Po akcji gospodarzy, zakończonej niecelnym strzałem Piotra Piechniaka, Pesković zrugał arbitra. Miał pretensje o to, że ten nie zauważył faulu Rockiego na jego koledze. Wówczas sędzia pokazał mu żółtą kartką, drugą w meczu. Pesković opuścił boisko, zmienił go Mateusz Sławik. (...)
Grający w dziesiątkę Górnik mądrze się bronił. Do kuriozalnych wydarzeń doszło w 73 minucie. Zastępczy arbiter główny ukarał żółtą kartką za faul Tomasza Hajtę. Był jednak przekonany, że w podobny sposób piłkarz był ukarany już w I połowie. Uniósł więc w górę czerwoną kartkę. Po dyskusjach dał się przekonać i pozostawił na boisku stopera Górnika. Dwie minuty później i tak usunął z boiska kolejnego zawodnika gości – Jerzego Brzęczka. Absolutnie słusznie, po faulu na Majewskim. Tyle, że krótko przed tym zdarzeniem sędzia nie zauważył powalenia w walce o piłkę, na murawę kapitana Górnika przez Ivanovskiego. (Sport)

» Dwóch sędziów, żadnego porządku (Dziennik Polski)



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online