Forum
 

Pucharowy kac

Aspiracje były spore, efekt mizerny. - To poprzez Puchar Polski stosunkowo najłatwiej awansować do europejskich pucharów - mówili jeszcze we wtorek działacze i trenerzy Górnika. 

Bo chcieli wygrać
W środę marzenia o pucharze musieli odłożyć, co najmniej o rok. - Ten mecz pokazał, że na zdobycie Pucharu Polski jesteśmy w tej chwili jeszcze za słabi. Nawet gdyby dopisało nam nieco szczęście, to dotarcie do finału byłoby mało prawdopodobne. Trzeba o tym szybko zapomnieć i skupić się na lidze - twierdzi trener Ryszard Wieczorek, który wystawił teoretycznie najsilniejszą jedenastkę, jaką obecnie dysponuje. - Dlaczego? Bo chcieliśmy ten mecz wygrać - dodaje trener.
Górnik noc spędził jeszcze nad morzem, a wczoraj pociągiem pojechał do Poznania. Po południu piłkarze odbyli już trening na obiekcie Groclinu. Miejscowy hotel do meczu będzie bazą zabrzan.

Takie "wiejskie" granie
Ze składu nie wypada żaden piłkarz. Bez konsekwencji jest czerwona kartka, którą w Pucharze Polski ujrzał Jerzy Brzęczek. Raz, ujrzał dwa żółte kartoniki, dwa - upomnienia z pucharu nie mają przełożenia na ligę. - Czy Jurek musiał ujrzeć czerwoną kartkę? Pewnie nie. Pierwsza kartka była oczywista. Jurek ciągnął rywala za koszulkę. Gdyby arbiter nie pokazał mu drugiej, pewnie świat by się nie zawalił. Nie chcę jednak na niego zrzucać winy za porażkę. Po dobrym początku i strzelonej bramce, wpuściliśmy Lechię zbyt głęboko. Zamiast grac swoją piłkę, daliśmy sobie narzucić ich warunki. To było takie "wiejskie" granie, którego nie lubię. Myślę, że każdy wyciągnie z tego wnioski - dodaje Wieczorek.

Teraz Zahorski
Przegrana w Gdańsku była pierwszą w wypadku Górnika po czterech meczach z rzędu wygranych w lidze i Pucharze Ekstraklasy "do zera". Czy to może oznaczać roszady w pierwszym składzie na mecz z Groclinem? Wielkiej rewolucji na pewno nie będzie, choć w ciemno można założyć, że miejsce w ataku zajmie jutro Tomasz Zahorski, który właśnie w Grodzisku zaczynał ligową karierę i błysnął w lidze. W Gdański Zahorski wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie. - I dał bardzo dobrą zmianę. Dlaczego odpoczął? Chciałem zobaczyć jak prezentuje się Tomek Moskal. Zahorski strzelił gola, rozruszał naszą grę w ataku. W Grodzisku zagramy sprawdzonym duetem - kończy trener Wieczorek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online