Wieczorek: Od drużyny wymagam walecznego stylu gry

Ryszard Wieczorek (fot. drożdżal) W ilości "zdobytych" kartek piłkarze Górnika Zabrze nie mają sobie równych. 19 żółtych kartoników, nie jest jednak powodem do dumy. Drużyna prowadzona przez Ryszarda Wieczorka (45 l.) potrzebuje punktów, aby wydostać się z ligowego cienia. 

Tymczasem w najbliższym meczu z Polonią Bytom nie wystąpi podpora defensywy, Tomasz Hajto (z powodu żółtych kartek, red.). Ryszard Wieczorek nie panikuje i spokojnie przygotowuje swoich podopiecznych do kolejnej ligowej potyczki.

- W dzisiejszej piłce tyle kartek to normalka. Nie widzę w tym nic dziwnego. Od swojej drużyny wymagam walecznego stylu gry. Nie ma mowy o odpuszczaniu. Tak się teraz gra. Pressing, agresja to cechy, które powinny wyróżniać każdy zespół. Cały czas pracujemy jeszcze nad tym, aby interewencje naszych obrońców nie były spóźnione. Żółte kartki są konsekwencją gry, którą staram się wpajać moim zawodnikom od początku mojej pracy w Górniku.

» Sędziowie was krzywdzą?

- Sędzia jest tylko człowiekiem i ma prawo się pomylić. Poza tym ich praca jest związana z dużą presją. Trwa na nich nagonka w mediach i to jest dodatkowym obciążeniem. Niektóre przepisy też nadają się do kosza. Trzeba je jak najszybciej sprecyzować, bo tylko ograniczają nowoczesny styl gry.

» Nie czuje pan, że ten styl osłabia zespół?

- Taka jest naturalna kolej rzeczy. Ponosimy ryzyko, nie odstawiamy nogi i musimy liczyć się z tym, że kiedyś to będzie skutkowało pauzowaniem podstawowych graczy. Pawelec i Hajto pechowo wypadli ze składu - w ostatnim meczu z Cracovią łapiąc kartki. To mnie jednak specjalnie nie martwi. Tomek słynie z agresywnej gry i nie zmienię jego natury.

» Kto go zastąpi?

- W drużynie jest siedmiu obrońców. Nie ma tak, że pozostali grzeją ławę i myślą tylko o tym jak, wrócić do domu. Każdy z nich chce grać i zakłada strój ze świadomością, że w meczu może być potrzebny. Teraz nadszedł ich czas i będą mieli okazję udowodnić, na co ich stać. Jestem pewien, że mnie nie zawiodą.

» Sytuacja jest mimo wszystko nieciekawa...

- Bez przesady. Nieraz w moim fachu miałem do czynienia z problemami kadrowymi i wychodziłem z nich obronną ręką. Obrona Górnika w najbliższym meczu nie będzie się prezentowała gorzej. Inne kluby też borykają się z problemami kadrowymi i jakoś nikt nie robi z tego tragedii. Nie ma co się oglądać do tyłu i płakać nad rozlanym mlekiem. Interesuje nas tylko najbliższy mecz z Polonią Bytom.

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]