Forum
 

Kapitan Brzęczek

Górnik rozegrał wczoraj w Trnavie pierwszy mecz kontrolny podczas trwającego od poniedziałku zgrupowania w Zlotych Moravcach. Zabrzanie pokonali słowackiego pierwszoligowca 1:0. Podobnie jak w sobotnim meczu z Karviną, bramkę strzelił debiutujący w barwach Górnika piłkarz. Wtedy był to Piotr Malinowski, teraz Piotr Ruszkul, napastnik sprowadzony z Olimpii Elbląg.

Akcja młodzieży
- Akcja była bardzo fajna. Zaczął ją Marciniak, odegrał piłkę do Ruszkula. Ten zagrał dwójkową akcję z Malinowskim i strzelił gola. Cała trójka to młodzi zawodnicy, którzy dopiero co trafili do Zabrza. Naprawdę wyglądało to ciekawie - twierdzi trener zabrzan Ryszard Wieczorek.
W Górniku zagrali niemal wszyscy zawodnicy. Odpoczywali tylko kontuzjowany Adam Orłowicz i Dawid Jarka. - Dawid jest zdrowy, jednak w tym meczu chciałem przyjrzeć się innym zawodnikom - dodaje Wieczorek, który wystawił trzech piłkarzy jeszcze wczoraj wieczorem przebywających w Zabrzu. Jerzy Brzęczek, Marius Kiżys i Tadas Papeckis dotarli na Słowację sporo po północy, rano mieli rozruch, a po południu wyszli na boisko. Pierwszy z nich założył opaskę kapitana drużyny. Podobnie było trzynaście lat temu, kiedy żegnał Zabrze.

Liderów brakowało
Oczywiście czekają nas jeszcze demokratyczne wybory, ale w tym wypadku nie było wątpliwości. Jurek szybko wkomponował się w zespół, jest czymś naturalnym, że będzie jego liderem na boisku i poza nim. To widać od pierwszego momentu, zresztą także po to ściągaliśmy go z Tomkiem Hajto do Zabrza. Takich piłkarzy, prawdziwych liderów tutaj brakowało - tłumaczy Wieczorek, zadowolony też z gry Brzęczka. Poza tym testowani byli dwaj Słowacy. W bramce stanął w pierwszej połowie Postrak, a w obronie zagrał 22-letni, były reprezentant słowackiej młodzieżówki Basista. - Zagrali dobrze, Basista nawet więcej niż poprawnie. Teraz pojadą do domu, być może zaprosimy ich także na kolejny sparing, który gramy 7 lipca. Będziemy też sprawdzać innych graczy. Jednego, może dwóch - wyjaśnia trener Górnika, podkreślający, że 1:0 z zespołem, który już 14 lipca zaczyna rywalizację w lidze to wartościowy wynik.

Wymagania od bocznych
- Wyglądało to przyzwoicie, szczególnie, że oni za dziesięć dni grają już o punkty. Jarczyka próbowałem na prawej obronie, po przerwie zmienił go Bednarz. Z lewej grali Marciniak i Papeckys. Ci piłkarze mają spory potencjał i stać ich na więcej, ale jeszcze widać w ich grze pewne nawyki, które trzeba eliminować. Od bocznych obrońców wymagam znacznie więcej. Przed przerwą stuprocentowe okazje mieli między innymi Tomasz Moskal i Tomasz Zahorski. Wieczorek chwali za grę młodego Mariusza Pawelca, wypożyczonego na rok z Górnika Łęczna, który w drugiej połowie zajął miejsce na środku obrony u boku Hajty. Dodajmy, że we wtorek, dzień przed meczem zabrzanie mieli trzy treningi. - Dlatego generalnie każdy grał po 45 minut. To jest etap, kiedy każdemu trzeba dać szansę - kończy Wieczorek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online