Forum
 

Hajto: Chciałem wrócić do Górnika

» Po powrocie w 2006 roku do Polski po latach gry w zagranicznych klubach chciał pan ponownie występować w Górniku Zabrze. Dlaczego tak się nie stało?
Tomasz Hajto: Po wyjeździe z kraju zawsze z Górnikiem czułem się emocjonalnie związany. W tym klubie przeżyłem wspaniałe chwile. Nic dziwnego, że coś mnie do niego ciągnęło. Jednak w tym czasie prezesem Górnika był Zbigniew Koźmiński, a z nim nie wyobrażałem sobie żadnej współpracy, dlatego nie podjąłem nawet rozmów.

» Właścicielem Górnika był Marek Koźmiński, pański kolega z reprezentacji Polski. Z nim też nie mógłby się pan porozumieć?
- Marek był i jest moim dobrym kolegą, ale w Górniku rządził jego ojciec. Mam swoje zdanie o metodach pracy pana Zbigniewa i zamknijmy na tym ten wątek.

» Jakie jest pana najmilsze wspomnienie z pobytu w Górniku?
- Z Górnikiem walczyłem o mistrzostwo Polski (93/94 - przyp. aa) dlatego boleję nad tym, że dzisiaj ten klub znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Co lepsi zawodnicy zostali sprzedani. Panuje ogromny bałagan. Ciężko jest ludziom, którzy tutaj pracują, prezesowi Szusterowi, czy trenerowi Motyce, coś osiągnąć z tym składem piłkarzy. Wielu chłopaków, grających w Górniku, przy całym szacunku dla nich, nie jest w stanie podbić ekstraklasy. Trener Motyka bazuje tylko na ich ambicji i zaangażowaniu.

» W jednej z wypowiedzi stwierdził pan, że w ŁKS niewielkimi nakładami udało się stworzyć ciekawy zespół. Może obecni włodarze Górnika skorzystają z tych doświadczeń?
- Uważam, że w ŁKS pracujemy w o wiele gorszych warunkach niż w Zabrzu. Nie mamy bocznego boiska. Główna płyta została zrobiona dopiero w lutym tego roku. Poprzednio graliśmy na fatalnej murawie. Prezes ŁKS nie bał się podjąć odważnych decyzji. Ściągnął mnie, Kmiecika, Kłosa piłkarzy niezbyt drogich. Przyszedł Kolendowicz, który doskonale wkomponował się w styl naszej gry. Małym nakładem sił i środków stworzyliśmy drużynę, która ma teraz zapewniony spokojny byt w lidze. Taki był cel. Myślę, że coś takiego można spokojnie zrobić w Górniku, tylko nie wolno bać się podjąć odważnych decyzji. Trzeba ściągnąć kilku piłkarzy z naprawdę dużymi nazwiskami, z którymi będą się utożsamiać nie tylko kibice, ale także klub. Uważam, że jest to pierwszy krok, który ściągnąłby także sponsorów.

» Polski futbol trapi korupcja. Podejmowane są kroki, aby ją całkowicie zlikwidować. Pan wiele razy publicznie mówił, że muszą być one radykalne.
- Trzeba w końcu podjąć wiążące decyzje, a nie zmieniać je co dwa tygodnie. Grając w reprezentacji Polski, miałem okazję przyjrzeć się wielu ludziom, którzy z nami jeździli na mecze. Mam wielki szacunek dla prezesa Listkiewicza, za którego prezesury dwukrotnie awansowaliśmy do finałów mistrzostw świata, dostaliśmy mistrzostwa Europy w 2012 roku, Zdzisława Kręciny, czy trenera Antoniego Piechniczka. W Polskim Związku Piłki Nożnej jest jednak wielu ludzi, którzy zabierają głos na temat futbolu, a nie mają o nim zielonego pojęcia, jak choćby w Wydziale Gier i Dyscypliny. Pojechałem jedyny raz w mojej karierze na jego posiedzenie i czegoś takiego nie widziałem. To były żenujące obrady. Dziwiłem się, jak tacy ludzie mogą decydować o karach i rozstrzygać o losach piłkarzy. Ostatnio zamknięto byłego prezesa Zagłębia Lubin. Nie wyobrażam sobie, aby nie było dalszych konsekwencji, nawet jeżeli Zagłębie zdobędzie mistrzostwo Polski. Nie wolno karać tylko Arki Gdynia i Górnika Łęczna. Musi to dotyczyć wszystkich zamieszanych w korupcję, nawet jeżeli za Zagłębiem stoi olbrzymi potentat finansowy, jakim jest kombinat miedziowy. Nie ma dużej różnicy między złodziejem, który pięć razy coś ukradł, a złodziejem, który piętnaście razy coś ukradł.

» W 1994 roku Górnik bardzo bliski był zdobycia mistrzostwa Polski. Ale w decydującym meczu z Legią w Warszawie, zakończonym remisem 1:1, zostaliście w ordynarny sposób skrzywdzeni przez sędziego Redzińskiego.
- Otrzymaliśmy trzy czerwone kartki. Sędzia powiedział do mnie, żebym się nie denerwował. Jak trzeba będzie, to dostaniemy kolejne czerwone i z powodu braku regulaminowej liczby zawodników na boisku będzie walkower dla Legii, bo ona musi zdobyć mistrzostwo Polski. Komentarz wydaje się zbyteczny.

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online