Forum
 

Czas "Laski"?

Piłkarze inni, ranga spotkań nie ta sama co przed laty, jednak mecze Górnika z Legią zawsze będą w naszej lidze zjawiskiem wyjątkowym. Jeżeli ktoś do meczu Korona Kielce – Wisła Kraków stosuje określenie „klasyk”, to co powiedzieć o konfrontacji dwóch najbardziej rozpoznawalnych polskich klubów w Europie. 

Łódzki sprawdzian
Ta wiosna zarówno w Warszawie jak i Zabrzu na razie jest daleka od oczekiwań. Legia, w końcu mistrz Polski, po bardzo słabym początku rundy, szansę na obronę tytułu ma iluzoryczną. Przed tygodniem wygrała dopiero pierwszy mecz, pokonując ŁKS 2-1. W tym czasie Górnik z inną łódzką drużyną, czyli Widzewem przegrał 1-2. Po czterech rozegranych kolejkach, zabrzanie są najsłabszym zespołem w tabeli wiosny.
- Nie odbierałem w tym tygodniu wielu telefonów, bo co można powiedzieć... Media mają swoje prawa, również do poważnej i rzeczowej krytyki, ale jeżeli czegoś potrzebowaliśmy, to głównie spokoju – twierdzi trener Marek Motyka, który po powrocie do Zabrza przegrał dwa bardzo ważne mecze. Z Łęczną i Widzewem.

Będą zmiany
Czy w zespole gospodarzy nastąpią zmiany w drużynie? Na pewno. Motyka nie chce zdradzać szczegółów, jednak uważa, że jako trener musi reagować. – Zawsze pojawia się dylemat, dać piłkarzowi szansę raz jeszcze, czy też próbować czegoś innego. Jako trener muszę podejmować ryzyko, choć wiem, że w wypadku niepowodzenia krytyka może być totalna. Kto za kogo? Nie powiedziałem tego nawet piłkarzom po piątkowym treningu. Nazwiska podam w sobotę – dodaje Motyka. Pytanie najważniejsze dotycz obsady bramki. Mateuszowi Sławikowi nie wyszły dwa ostatnie mecze. Motyka od kiedy pracuje w Zabrzu, stosował następującą teorię. Po pierwszej wpadce jeszcze jedna szansa, po drugiej... ławka. W ten sposób Sławik zajął miejsce Carstena Nulle, a potem Mariusza Mańki. Czy teraz zmieni go Tomasz Laskowski? W lidze zagrał on do tej pory tylko trzy mecze, w tym dwa po 90 minut. Było to trzy lata temu, kiedy za czerwoną kartkę pauzował Piotr Lech. – Nie wiem jaką decyzję podejmie pierwszy trener, ale mamy dwóch bramkarzy gotowych do gry w lidze. I obaj znają swój fach – uważa Jerzy Machnik, trener brakarzy Górnika.

Moskal jak Ujek
- Czego oczekuję od piłkarzy? Takiej zaangażowanej gry jak w ostatnim meczu z Legią w Zabrzu i lepszego wyniku. Przegraliśmy 0-1, ale piłkarzy żegnały brawa. Każdy widział, że gryźliśmy trawę, mnie wszyscy gratulowali postawy drużyny w meczu z mistrzem Polski. Trzeba zostawić serce, musi być dyscyplina taktyczna, czego ostatnio brakowało i liczymy na trochę niezbędnego szczęścia. O kibiców jestem spokojny. Wiele razy nam pomagali. Jeżeli zobaczą Górnika walczącego, to będą z nami do ostatniej minuty. Moskal musi być pierwszym obrońcą, grać jak Ujek z Bełchatowa przeciwko Lubinowi. I tak mógłbym wymieniać długo – dodaje Motyka.
Wspomniany przez Motykę mecz, z maja ubiegłego roku decydował o mistrzostwie Polski. Bramkę dla gości strzelił wtedy Piotr Włodarczyk, jeden z tych piłkarzy, którzy mają na zabrzan patent. W ostatnich meczach trafiał przeciwko Górnikowi regularnie.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online