Forum
 

Sposób na Legię

Krzysztof BukalskiW rundzie wiosennej Krzysztof Bukalski zagrał tylko raz, w zremisowanym przez Górnika meczu w Szczecinie. Teraz ten doświadczony pomocnik ma być tajną bronią trenera Marka Motyki w sobotnim meczu z Legią - czytamy w "Przeglądzie Sportowym". 

Bukalski miał wystąpić w poprzedniej kolejce, ale przed spotkaniem z branżowym rywalem z Łęcznej prawie cały tydzień przebywał w Warszawie, dokształcając się w akademii trenerskiej. 37-letni piłkarz już teraz bardzo poważnie myśli o zawodzie szkoleniowca.

Papier to za mało
– Całe życie człowiek się uczy, więc dyplom trenerski może być bardzo przydatny. Ale jeszcze teraz nie wiem, czy postawię na trenerkę, czy będę robił coś innego. Sam papier to za mało, by być dobrym szkoleniowcem – twierdzi Bukalski, który już niedługo będzie posiadaczem dyplomu trenera drugiej klasy. Motyka bardzo chętnie zatrudniłby „Bukałę” w swoim sztabie, ale jest mu jeszcze potrzebny na boisku. – Krzysiek to bardzo pracowity człowiek, który wie, czego chce od życia – uważa szkoleniowiec zabrzan. – Można powiedzieć, że już teraz jest w moim sztabie trenerskim. Uczy się, podpatruje, a czasami pomaga mi w prowadzeniu zajęć. Wcześniej nie grał za często, gdyż miał kłopoty zdrowotne. Ponadto w Górniku jest pięciu dobrych środkowych pomocników, więc nie jest łatwo przebić się do składu. Ale on potrafi walczyć o swoje miejsce w drużynie.
Bukalski nie jest wcale przerażony atakiem młodzieży i szykuje się bardzo mocno na Legię. Przeciwko stołecznej drużynie grał nie tylko w barwach zabrzan, ale także Hutnika Kraków, Wisły i GKS Katowice. – Dla Górnika mecze z Legią to na pewno wielkie święto – dowodzi piłkarz. – Ja szczególnie zapamiętałem spotkanie w Pucharze Polski sprzed dwóch lat, gdy cała rzecz skończyła się w
rzutach karnych. Były wtedy jakieś problemy z interpretacją regulaminu, chodziło o to, czy bramki w dogrywce liczyły się podwójnie, czy też nie. Ostatecznie skończyło się na konkursie jedenastek, w których lepsza była Legia. Ale mieliśmy satysfakcję, że wygraliśmy z warszawianami, jeśli nie liczyć nieszczęsnych karnych. A co do meczów ligowych, to dwa ostatnie w Warszawie przegraliśmy w identycznym stosunku 2:3. Mam nadzieję, że teraz to my będziemy górą i sprawimy niespodziankę. Gdyby tak się stało, moglibyśmy w znakomitych nastrojach udać się na święta.

Nie ta szybkość
Bukalski najlepsze lata kariery ma już za sobą, ale jego bogaty bagaż doświadczeń jest atutem nie do pogardzenia. Nadal imponuje znakomitą techniką i dobrym przeglądem pola, czego nie można powiedzieć o jego młodszych kolegach z drużyny. Najlepiej czuje się w środku pola, ale bywało i tak, że był ustawiany w roli stopera.
W meczu Pucharu Ekstraklasy z krakowską Wisłą na taki eksperyment zdecydował się trener Zdzisław Podedworny. Ale Bukalski nie czuł się najlepiej w tyłach. – Krzysiek nie jest młodzieniaszkiem i jego szybkość startowa nie jest taka, jak kiedyś – przyznaje trener Motyka. – Ma jednak inne walory. Mimo że nie krzyczy głośno na boisku, to jednak jest prawdziwym przywódcą zespołu. Nie
musi zresztą krzyczeć, ma tak duży autorytet, że i tak wszyscy go słuchają.

Młodzi słuchają
Był taki czas, że w zabrzańskiej szatni rządziło trio: Jacek Wiśniewski, Piotr Lech i Krzysztof Bukalski. Dwaj pierwsi krzykiem i męskimi słowami utrzymywali w karności młodych graczy, natomiast Bukalski bazował na swoim niepodważalnym autorytecie. – Myślę, że z moich rad skorzystali przede wszystkim młodzi piłkarze, którzy wyjechali za granicę – dowodzi Bukalski. – Marcin Siedlarz, Kamil Król czy Bartek Białkowski zanim znaleźli się we Włoszech czy Anglii, potrafili mnie słuchać. I źle na tym nie wyszli.
Jest jeszcze jednak rzecz, która odróżnia Bukalskiego od innych zawodników. – Wszyscy w Górniku, od sprzątaczek po prezesów, cenią go za dobry humor. Zawsze jest uśmiechnięty i miły dla pracowników klubu – twierdzi dyrektor ds. marketingu, Krzysztof Maj.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online