Forum
 

Hetmański: Z zespołem dzieje się coś złego

Krzysztof Hetmański (fot. drożdżal)W poniedziałek na treningu Górnika pojawili się brazylijski obrońca z Cottbus i Jakub Wierzchowski – zdradza dyrektor sportowy klubu, Krzysztof Hetmański.
Tak słabego początku rundy nie spodziewał się na Roosevelta nikt. W czterech meczach ligowych zespół zdobył tylko jeden punkt. Do tego doszły dwie porażki i remis w Pucharze Ekstraklasy. Łącznie zabrzanie zagrali siedem oficjalnych spotkań, z których przegrali pięć. Po meczu w Łodzi, wyjątkowo cierpliwi kibice Górnika głośno „wyśpiewali” co myślą o aktualnej dyspozycji drużyny. Jakby kłopotów było mało, w niedzielnym meczu rezerw na boisko wybiegło dziewięciu piłkarzy, a w bramce stanął Dawid Bartos.

» Zacznijmy od tego ostatniego wątku. Nie uważa pan, że taka sytuacja dla klubu z takimi tradycjami to po prostu wstyd?

Krzysztof Hetmański (dyrektor sportowy Górnika): Wiem, nie miało prawa w ogóle do tego dojść. Pewne sprawy były ustalone, ale ktoś po drodze czegoś nie dopilnował... Wyjaśniliśmy sobie wszystko i jestem przekonany, że sytuacja z Bartosem w bramce już się nie powtórzy. Na mecze rezerw będzie jeździło tylu piłkarzy, ilu powinno.

» Problem pierwszej drużyny jest chyba o wiele poważniejszy?

Zdecydowanie. Sytuacja robi się po prostu zła.

» Górnik jest dziś najsłabszą drużyną ligi. Tak wynika z tabeli rundy wiosennej i dokonań zespołu w tym roku.

Z liczbami trudno dyskutować. Zremisowaliśmy w Szczecinie, gdzie wygrywają wszyscy. Przegraliśmy z zespołami, które – poza Wisła – są absolutnie w naszym zasięgu. Nikt mi nie powie, że Łęczna i Widzew mają lepszych piłkarzy od nas. Najgorsze, że w tych meczach prowadziliśmy i wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą.

» Nie było.

Nie było... Nie wymagam cudów od takiego Dancha, który jest juniorem i ma rozegranych w lidze ledwie kilka spotkań. To inni w newralgicznych momentach mają brać na siebie odpowiedzialność za wynik. Tego niestety nie robią. Górnik w każdym meczu gra przyzwoicie 20, maksymalnie 40 minut. Tak się nie da.

» To kwestia umiejętności czy przygotowania?

Jednego, drugiego... Przede wszystkim jednak koncentracji. W momencie z zespołem dzieje się coś złego. Sypie się organizacja gry, doświadczeni piłkarze popełniają proste błędy, jakby przestali myśleć o piłce.

» Kilku z tych doświadczonych zawodników miało długie przerwy spowodowane kontuzjami. Jak Kuźba czy Paszulewicz. Gierczak grał w trzeciej lidze. Może od nich po prostu nie można wymagać zbyt wiele?

Wiem, że mieli problemy ze zdrowiem. Kuźba zresztą leczył się także w trakcie obecnej rundy. Nie oczekiwałem cudu i dobrej gry od pierwszego meczu, ale spodziewałem się, że szybciej zaczną grać na przyzwoitym poziomie.

» Może trzeba z nimi po męsku porozmawiać?

Rozmawialiśmy przed meczem w Łodzi. Oczywiście, teraz też do spotkania dojdzie, ale na boisko i tak wyjdą piłkarze. Chyba do wszystkich już dotarło, że jesteśmy dziś zespołem poważnie zagrożonym spadkiem. Straciliśmy punkty w meczach z dołem tabeli. Teraz będzie tylko trudniej. Legia, Odra, Zagłębie... To tylko nasze najbliższe mecze. Jeżeli coś boli, to fakt, że dzieje się tak źle w momencie, kiedy piłkarze naprawdę nie mają prawa narzekać. Dwa obozy, dobre warunki treningowe, doświadczony skład, żadnych problemów finansowych.

» Niektóre kluby lubią w takich sytuacjach uderzyć „po kieszeni”.

Nie chcę straszyć karami, ale zapewniam, że w nowym sezonie obecny układ płacowy musi się zmienić. Więcej pieniędzy musi być do wzięcia na boisku, a nie pierwszego każdego miesiąca w kasie.

» W Górniku jest problem bramkarza?

Każdy widział, co się działo w ostatnich meczach. Mateusz ma trudny okres, sam wie co zrobił źle. Zwalanie teraz całej winy na niego mija się z celem, bo problem jest szerszy. Będzie pewnie bronił w kolejnym meczu i jesteśmy z nim. Zresztą jestem realistą, pole manewru mamy ograniczone.

» Nikogo nie szukacie?

W poniedziałek przyjechał na trening Kuba Wierzchowski. Po kontuzji łydki potrzebuje około dwóch tygodni, by stanąć w bramce. Przez ten czas będzie z nami, potem zobaczymy w jakiej jest dyspozycji. Szukamy także w innych miejscach. Dodam, że przyjechał też brazylijski obrońca Henrice Carlos, grający ostatnio w rezerwach Cottbus. Potrenuje z nami do środy, to pięć treningów... Ci ludzie nie zbawią Górnika, zespół ma utrzymać kadra, którą dysponujemy. A ja nadal uważam, że mamy skład na bezpieczny środek tabeli.

» Z perspektywy kilku tygodni uważa pan, że zmiana trenera była potrzebna?

Oczywiście, że inaczej wyobrażaliśmy sobie pierwsze mecze trenera Motyki. Trzeba dać mu trochę czasu, choć wiemy, że go nie ma.

» Czarny scenariusz w najbliższych meczach jest bardzo realny.

To jest sport, a my gramy mecze, w których nie będziemy faworytem. Czekamy jednak na punkty. Z Legią, Odrą... Górnik w słabszym składzie potrafił z nimi wygrywać. Dlatego nie ma żadnej taryfy ulgowej.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online