Kim postraszyć Widzew?

Jeden przebywa w Korei, drugi ma problemy z mięśniem. Górnik chce w Łodzi wygrać, tymczasem nie bardzo kto ma strzelać dla zabrzan gole.
Najlepszy w tym sezonie strzelec Górnika? Artur Prokop, czasami grający w środku pola, czasami w obronie. Zdobył pięć goli. Trzeci na tej liście jest Błażej Radler z trzema trafieniami. To prawy obrońca. Tomasz Moskal, nominalny napastnik trafiał do bramki cztery razy. Jednak ani razu w tym roku. Biorąc pod uwagę, że nie ma już w klubie Arkadiusza Aleksandra, Moskal to jedyny napastnik, który strzelał dla Górnika bramki w lidze.

Zmiennik Kuźba
- Faktycznie, skuteczność jest naszym ogromnym problemem - twierdzi Marek Motyka, który prowadził zabrzan w dwóch ostatnich meczach. I oba przegrał. - Łęcznej strzeliliśmy dwa gole, ale trafiali piłkarze formacji defensywnych. Prokop i Radler. Gdyby skuteczność była nieco lepsza, to pewnie wygralibyśmy ten mecz. Przecież przy stanie 2-1 mieliśmy trzy wyborne okazje... - wspomina trener zabrzan.
Górnik w sobotę gra niezwykle ważny mecz z Widzewem w Łodzi. Na Roosevelta nie kryją, że celem jest zdobycie trzech punktów. Tymczasem nie bardzo kto ma strzelać dla zabrzan bramki. Przed rozpoczęciem rundy ligę miał straszyć atak Marcin Kuźba - Moskal. Na razie do bramki nie trafił żaden z nich, choć Górnik w lidze i Pucharze Ekstraklasy zagrał już sześć meczów. Moskal wyraźnie jest w słabszej formie. - Na pewno jest gorzej niż jesienią - twierdzi piłkarz. Kuźba od meczu z Łęczną ma problem z mięśniem dwugłowym. W Łodzi na pewno nie zagra od pierwszej minuty. Tak przynajmniej twierdzi Motyka. - Marcin trenuje, jednak nie jest przygotowany na rozegranie całego meczu. Może przydać się jako zmiennik.

Siła w pomocy
W klubie jest Dawid Jarka, który do tej pory dobrze grał w barwach Górnika w... sparingach. Zresztą w tej chwili jego gra nie wchodzi w rachubę, skoro jest z „młodzieżówką” w Korei. Czy jednym Moskalem zabrzanie mogą postraszyć Widzew? Motyka nie ukrywa, że bramek nie można oczekiwać tylko od napastników. - Może polska kadra to za wysokie progi, ale jakoś potrafiliśmy w sobotę strzelić pięć bramek dzięki obrońcom i pomocnikom. Tak, oczekuję goli od napastników, bo to jest na boisku ich główne zadanie, ale sami nie zrobią wiele. Jesienią naszym atutem były bramki strzelane przez bocznych pomocników, wypracowywane przez nich stałe fragmenty gry. Pod tym względem jest poprawa, ale to ideału naprawdę droga jeszcze daleka. Poza tym ja mam piłkarzy, którzy mogą w razie potrzeby zagrać w ataku. I nie wykluczam, że wkrótce taka sytuacja będzie miała miejsce - uważa trener Górnika.

Szansa Andraszaka
W kadrze Górnika jest Bartłomiej Socha. Do tej pory w lidze wielkiej kariery nie zrobił, a kiedy trafił w styczniu na Roosevelta, zaskoczony był nawet trener Zdzisław Podedworny. Gra w wyjściowej jedenastce pewnie nie wchodzi w rachubę, ale mecz z Lubinem pokazał, że Socha może być niezłym „jokerem”. Przede wszystkim jednak Motyka może liczyć na Piotra Gierczaka i Rafała Andraszaka. Obaj grają w obecnej drużynie Górnika raczej w pomocy, ale większość piłkarskiej kariery spędzili w ataku. - Nie ukrywam, że im bliżej bramki rywala, tym czuję się lepiej - to opinia Andraszaka. Co mówi Motyka? Andraszak to alternatywa dla Seweryna na prawej pomocy, ale kiedy grał w ataku nie zawodził. Myślę, że wkrótce może zagrać w pierwszej linii - kończy trener zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online