Napad w rozsypce

Arkadiusz Aleksander (fot. drożdżal)Tomasz Moskal, Arkadiusz Aleksander... Tymi piłkarzami Marek Motyka chciał postraszyć niedawnego lidera ligi. Pierwszy ostatnio był w bardzo dobrej formie, drugi po kontuzji miał wrócić do pierwszej jedenastki. Tymczasem obaj narzekają na problemy zdrowotne i ich gra stopi pod dużym, a nawet bardzo dużym znakiem zapytania. - Chciałbym, by przynajmniej jeden doszedł do pełnej sprawności, ale nie będzie to proste - mówi Marek Motyka. Aleksandrowi odnowiła się kontuzja, przez którą pauzował kilka tygodni. Prawdopodobnie zbyt wcześnie wyszedł na boisko treningowe. W tej sytuacji od pierwszej minuty zagra niedoświadczony Dawid Jarka, do tej pory tylko zmiennik w kilku ligowych meczach.
Marek Motyka 28 lat temu został jedyny raz w karierze mistrzem Polski. Grał wtedy w Wiśle Kraków, a jego trenerem był Orest Lenczyk. Pracując w Górniku zagrał przeciwko swojemu "mistrzowi" raz. I przegrał. - To nestor polskich trenerów i jeden z najlepszych szkoleniowców w naszej lidze. Człowiek uczciwy, z zasadami. Metody trenerskie? Oczywiście przez te lata musiały się zmienić, świat idzie w końcu do przodu... O tym, że trener Lenczyk zna się na rzeczy, świadczy gra Bełchatowa - uważa Motyka.
Sytuacja Górnika jest trudna. Co prawda po ostatnim meczu granym na Roosevelta panowała euforia (5:1 z Cracovią przy 15000 widzów), jednak bilans tej jesieni tak imponujący już nie jest. - Gramy pod dużym ciśnieniem, to naturalne. Z zespołem bardzo solidnym, grającym drugi rok praktycznie w niezmienionym składzie. Nasz skład? Szczegółów nie zdradzę, ale mamy dwa warianty. Na GKS z Ujkiem i GKS bez Ujka. Nie wiem, czy wyjdzie. Szanuję Gargułę i Matusiaka, ale to jeszcze nie są wielkie gwiazdy. Bardzo solidni piłkarze naszej ligi...
Motyka przed sezonem ściągnął do Zabrza piłkarza Bełchatowa, Tomasza Łuczywka. W GKS zagrał on tylko dwa mecze. - Tam nikt specjalnie po nim nie płakał. U nas gra dobrze, ale wiem, że stać go na jeszcze więcej. W takim meczu na pewno będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony. I na to czekam... - kończy Motyka.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]