Forum
 

Rewanż za Zakopane

Przemysław CecherzJarosław Cecherz wielkiej kariery w Widzewie nie zrobił. Większość spotkań oglądał z ławki rezerwowych, w lidze wystąpił w sumie 23 razy. Miał jednak okazje grać w latach 1986-93 z wieloma piłkarzami tworzącymi legendarny "wielki Widzew". Młody Przemysław Cecherz chodził wtedy z ojcem na mecze, kibicując mieszkającemu ledwie 300 metrów od stadionu bratu. Dziś Jarosław Cecherz mieszka na stałe w USA, a Przemysław jest w Zabrzu asystentem Marka Motyki. Latem mówiło się nawet, że "młody, zdolny" może objąć zespół beniaminka ligi. - To była chyba medialna plotka - twierdzi Cecherz. Ostatecznie Widzew sięgnął po Michała Probierza, który na stałe przeszedł już do historii Górnika...

Było już 0:3
Cecherz analizuje grę wszystkich, kolejnych rywali Górnika. Dziś to on przedstawi drużynie styl gry rewelacji pierwszych kolejek sezonu. - Sytuacja jest o tyle korzystna, że ten zespół grał z Widzewem ledwie kilka tygodni temu. I ma rywalowi coś do udowodnienia - mówi Cecherz, wspominając czerwcowy sparing. W Zakopanem Widzew wygrał z Górnikiem 3:2. Co więcej, po dwudziestu minutach piłkarze Probierza prowadzili 3:0. - Rzucili się na nas od pierwszej minuty i tak samo grają w lidze. Wysoki presing, atak już na połowie rywala. Tylko, że to kosztuje wiele sił, szczególnie kiedy ma się tak młoda i niedoświadczoną kadrę. Znalazł na nich sposób Bełchatów, my też znajdziemy. Jestem przekonany, że piłkarzy mamy lepszych, a przede wszystkim bardziej doświadczonych - uważa Cecherz, nie kryjąc jednak uznania dla gry rywala. - Naprawdę jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Tego się nie spodziewałem...

Bez Stachowiaka
Dla Górnika będzie to pierwsze w tym sezonie spotkanie grane przed własna publicznością. Kiedy zabrzanie dostali "lanie" od Pogoni, kibice stali poza zamkniętym stadionem. - Dla mnie to bardzo ważne. Wiosną bez kibiców trudno byłoby nam utrzymać się w lidze. Liczymy na nich, ale też musimy dać coś w zamian - o słowa Marka Motyki, który ma niemal komfortową sytuację kadrową. Poza Dariuszem Stachowiakiem, który doznał urazu pachwiny, praktycznie cała kadra jest do jego dyspozycji. Inna rzecz, że Górnik ogląda w tym sezonie sporo kartek. - Nikt nie pauzuje, ale musimy uważać. Kilka z nich dostaliśmy za "głupotę", a to będzie karane - kończy trener zabrzan.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online