Forum
 

Zmierzyć się z mitem

Marcin Mańka (fot. drożdżal)Odkąd Piotr Lech opuścił Górnika Zabrze, na Roosevelta brakuje specjalisty pozycji bramkarza. Zimą testowano 12 golkiperów z niższej półki, jednak wszystko na nic. Teraz trener Marek Motyka chciał pozyskać gwiazdę.
– Rozmawiałem z Radosławem Majdanem, Jakubem Wierzchowskim, Arkadiuszem Malarzem i Krzysztofem Kotorowskim. I wszyscy okazali się za drodzy. Jak przechodziliśmy do omawiania warunków, kończyli rozmowę – mówi Motyka, który doskonale zdaje sobie sprawę, że tylko fachowiec dużej klasy mógłby okazać się godnym następcą Lecha.

Wielka sensacja
Ale fachowca nie ma. Jest za to Marcin Mańka. 29-letni bramkarz dotąd nie grał w ekstraklasie, a ostatnio był zawodnikiem HEKO Czermno. – I dla niego to ostatni gwizdek. Z drugiej strony, jest w najlepszym dla bramkarza wieku. No i chodzi za mną, i mówi o tym, że Górnik to dla niego wielka szansa. Marcin Piotrkiem nie będzie, ale może pomóc sobie i drużynie – przekonuje trener.
Mańka w bramce Górnika to jednak przede wszystkim wielka sensacja. – No tak‚ bo w takim wieku debiutować w ekstraklasie to faktycznie coś dziwnego – uważa sam zainteresowany.
Mańkę w Zabrzu czekają dwa wielkie wyzwania. Po pierwsze, musi udowodnić‚ że na danie mu szansy zasłużył. Po drugie, będzie musiał zmierzyć się z mitem Lecha. Będzie musiał przyzwyczaić się do tego‚ że kibice będą go porównywać do bramkarza‚ którego nie ma od pół roku‚ ale który był przez lata liderem drużyny. – Marcin to fajny chłopak‚ ale w porównaniach z Piotrkiem nie ma szans. Lech miał w sobie to coś‚ był lekko i pozytywnie zakręcony. No i cieszył się autorytetem – stwierdza pomocnik Górnika Łukasz Juszkiewicz. A sam Mańka dodaje: – Nawet nie zamierzam walczyć z mitem Lecha. Koledzy mówią‚ że nie mam w sobie tej odrobiny szaleństwa‚ którą miał Piotrek? I dobrze. Na pewno nie będę na nikogo krzyczał. Za krótko tu jestem‚ by innych ustawiać.
Motyka mówi jednak‚ że Mańka ma szansę‚ by zdobyć taką pozycję jak Lech. – Ale nie teraz. Piotrek to wielka klasa‚ ale potrzebował lat‚ by tym kimś się stać. Mańka jest dopiero na początku drogi. Na pozycję w szatni musi pracować na boisku. Sportowo jest gotowy – zauważa szkoleniowiec i dodaje: – Już dawno był gotowy‚ ale przez długi czas nie mógł się wyrwać z Górnika Łęczna. Za dużo za niego chcieli.

Gorzej na przedpolu
A jak to jest z tą gotowością? Piłkarze Górnika zdradzają‚ że Mańka dobrze gra na linii i jest bardzo dynamiczny. Gorzej z grą na przedpolu. Jeśli Mańka nie poprawi się w tym elemencie, obrona będzie musiała grać głęboko‚ a to może być kłopot. – Faktycznie, lista zalet i wad Marcina jest chyba taka‚ ale właściwie to jego wartość poznamy w lidze. Dojdą kibice‚ meczowy stres i wtedy wszystko się okaże – podsumowuje Motyka.
– Wierzę, że Marcin sobie poradzi‚ bo to fajny i spokojny chłopak – dodaje Juszkiewicz.
– Ale ja nawet jeszcze nie wiem czy zagram. Trener mówi‚ że zagram? To dobrze‚ ale muszę cały czas uważać‚ bo koledzy depczą mi po piętach – kończy Mańka.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online