Forum
 

Licznik bije

Nie jest tajemnicą, że za grę Stojkova i Makrieva, Górnik kasuje całkiem niezłe pieniądze. Interes jest dobry, tym bardziej, że obaj piłkarze prezentują się całkiem przyzwoicie. Macedończyk grał od początku, Bułgar wszedł na boisko w drugiej połowie. – Pewnie, że się cieszę. To pierwsza bramka w oficjalnym meczu i jeszcze dała nam punkt. Nie wiedziałem, że są na meczu wysłannicy Interu - stwierdził po spotkaniu Dymitar Makriev, strzelec bramki, która dała Górnikowi remis. Stojkov tyle szczęścia nie miał, ale pokazał, że wkrótce może być jednym z ciekawszych napastników ligi. - Ma to "coś". Bardziej martwi mnie jednak gra drugiej linii. To w tej formacji przegraliśmy dziś z Widzewem - stwierdził prezes górnika, Zbigniew Koźmiński, który przyznał, że tak jak obecnie, meczów nie przeżywał jeszcze nigdy. - Nawet jak Wisła sięgała po mistrzostwo Polski. Coś w tym jest - mówił "Koza" - senior, a to "coś" to pewnie właściciel klubu, czyli syn. Marek Koźmiński przed meczem na Roosevelta odwiedził stadion Walki Makoszowy, gdzie grał Lech Zielona Góra - klub, z którym Górnik wkrótce podpisze umowę o 10-letniej współpracy. W Lechu jest trzech juniorskich reprezentantów kraju, którzy wkrótce powinni trafić na Roosevelta. Problem w tym, że w Makoszowach przegrali 1:4. W każdym razie Marek Koźmiński siedział w swoim gabinecie z wybranymi piłkarzami Lecha jeszcze 1,5 godziny po meczu...

źródło: Sport
nadesłał: Marten



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online