Forum
 

Prasa o sobotniej frekwencji

Sport: "16 tysięcy fanów świetnie dopingujących gospodarzy, pełnych uznania dla przyjezdnych, już dawno ten stadion nie gościł. - To dla mnie szok, do tej pory przy takiej publiczności graliśmy raz do roku w Poznaniu - dzielił się wrażeniami piłkarz z Wronek, Jacek Dembiński. (...) Dominacja przyjezdnych była wyraźna i zwycięstwo jak najbardziej zasłużone. Miejscowi fani jednak stanęli na wysokości zdania - obie drużyny nagrodzili oklaskami, zaś swoich piłkarzy wspierali okrzykiem: - jesteśmy z Wami! Takie wsparcie będzie potrzebne w następnym spotkaniu z Arką Gdynia." 

Gazeta Wyborcza: "Zabrzański obiekt był wypełniony niemal po brzegi i niektórzy kibice, by obserwować spotkanie, zasiedli na... billboardach wokół korony stadionu. Doping był oszałamiający. Tym razem okazało się jednak, że nawet najlepsze wsparcie ze strony kibiców nie jest w stanie zmusić piłkarzy do dobrej gry."

Super Express: "To był piękny sen. Wypełniony po brzegi stadion, głośny doping. Miały być jeszcze trzy punkty. Piłkarze Amiki Wronki brutalnie przerwali marzenia działaczy i zawodników Górnika Zabrze. Sprowadzili ich na ziemię.
Kilkanaście tysięcy kibiców przez 90 minut głośno dopingowało Górnika. Takiej frekwencji i takiej atmosfery nie pamięta żaden z obecnych zawodników z Zabrza.
- Nawet z naderwanym mięśniem człowiek by zagrał - mówił Sebastian Olszar, kontuzjowany napastnik Górnika.
- Trzeba przyznać, że atmosfera była tu super - powiedział natomiast napastnik Amiki, Jacek Dembiński. - Kibice Górnika dodali nam skrzydeł - dodał Bieniuk."

Życie Warszawy: "Pomysł działaczy Górnika, żeby obniżyć ceny biletów do pięciu złotych, okazał się strzałem w dziesiątkę. W sobotni wieczór na stadion Ernesta Pohla pofatygowało się 16 tysięcy kibiców.
Zabrzańscy fani wypełnili wszystkie sektory, bowiem na ten mecz nie przyjechali kibice gości. Fantastyczny doping nie pomógł jednak Górnikowi. Piłkarze gospodarzy zagrali z wielką ambicją i wolą walki, to jednak było za mało na Amicę."

Polska Agencja Prasowa: "Kiedy w Górniku trenerem był Werner Liczka marzył, by na zabrzański stadion znów przychodziło po kilkanaście tysięcy widzów jak w dawnych czasach. Liczki w Zabrzu już nie ma, ale jego marzenia się spełniły. Okazało się, że wystarczy obniżyć cenę biletów do pięciu złotych, by widownia była niemal pełna a kibice robili "meksykańską falę". Tyle że walczący rozpaczliwie o utrzymanie Górnik przegrał - zasłużenie - z Amiką."



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online