Forum
 

Rozmowa z Przemysławem Cecherzem

» Jak pan oceni występ zespołu przeciwko Amice?
Przemysław Cecherz: Z wyniku nie jestem zadowolony, z gry też nie. Chciałem jednak wziąć chłopaków trochę w obronę. Na pewno musieli być zmęczeni ostatnim intensywnym maratonem ciężkich gier. Środowe zwycięstwo nad Pogonią było chyba okupione zbyt wielkim nakładem sił, żeby można je było tak szybko zregenerować. Amica miała dłuższą przerwę, była świeższa i trzeba przyznać, że mogła strzelić więcej goli. 

» A nie jest czasem tak, że na postawę drużyny wpływa atmosfera w klubie? Nawet na potwierdzenie wiadomości o tym, że to pan będzie ich przygotowywał do tego spotkania zawodnicy musieli czekać aż do dnia poprzedzającego mecz.
- To, co się dzieje w gabinetach na górze, nie może mieć wpływu na wydarzenia na dole, czyli w szatni. Myślę, że wspomniane wydarzenia bardziej oddziaływały na mnie, byłem w rozterce, nie wiedziałem, czy poprowadzę zespół, ale starałem się robić swoje jak najlepiej.

» Najbliższy tydzień przed meczem z Arką też pan spędzi w takiej rozterce?
- Powiem tak: żadnego ultimatum wprost nie dostałem. Prezes Frenkiel podczas naszej rozmowy opowiedział mi jednak pewną dykteryjkę. Chłop złapał koguta i położył jego głowę na pieńku. Przygotował siekierę, ale powiedział kogutowi, że jeśli ten przekona go, iż chłop wcale drobiu nie lubi, to go nie zetnie. Kogut przekonać go nie zdołał. Nie wiem, czy ja dałem radę przekonać prezesa, że nadal powinienem prowadzić Górnika...

źródło: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online