Forum
 

Rozmowa z Ryszardem Komornickiem, byłym trenerem Górnika

W siedmiu meczach zdobył cztery punkty. Ryszard Komornicki (47 l.), który zimą błyskawicznie przybył na ratunek Górnikowi Zabrze, równie szybko spakował walizki i wrócił do Szwajcarii.
Tuż przed meczem z Pogonią Szczecin zakomunikował prezesowi: odchodzę! Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał.
- Przecież pan się spodziewał! To było życzenie wielu ludzi - mówi Komornicki. - Więc chyba wszyscy są zadowoleni. 

» Ja się spodziewałem?! Ja czekałem na pańskie odejście?!

- Może źle się wyraziłem. Ale nie ma co ukrywać, że kilku dziennikarzy czekało na taką decyzję.

» To koniec pańskiej pracy w Górniku czy tylko krótka przerwa?

- Teraz na to nie odpowiem. Ale mogę powiedzieć wprost co innego. To, co wyrabiają w Górniku piłkarze, woła o pomstę do nieba... Zresztą, trudno tych ludzi nazwać piłkarzami. A to oni rządzą w klubie.

» Ale to pan był trenerem, mógł pan to zmienić. Pretensje proszę kierować do siebie.

- Po aferze alkoholowej winni zostali ukarani finansowo. Ale powinni być ukarani ci, którzy ich kryli i ci, którzy wynieśli brudy na zewnątrz. Skończyło się na karach dla "piwoszy". Pewnie, mogłem wyrzucić pół drużyny. Tylko wtedy nawet nie byłoby komu grać w następnym meczu. Górnik nie ma przecież drugiej drużyny, a ławka rezerwowych jest prawie pusta. Co w takiej sytuacji mogłem zrobić? Odejście - to było jedyne wyjście.

» A mówi się, że piłkarze pana wyrzucili.

- To przez nich odszedłem. Skoro sami ustalają skład, decydują, co należy robić w klubie, to dla mnie nie ma tam miejsca. Ja się z tym zgodzić nie mogłem. Dlatego powiedziałem prezesowi, że odchodzę. Nie chciał o tym słyszeć. Ale to było jedyne wyjście, by uratować ekstraklasę dla Górnika. Ten klub to obecnie bagno. Wszyscy boją się cokolwiek tam zmienić. Ktoś z kimś grał, coś załatwił i tak to egzystuje.

» Mówi się, że przegrał pan, odsuwając od składu Jacka Wiśniewskiego i Krzysztofa Bukalskiego. To oni stali ponoć na czele buntu.

- Inteligencja tych panów nie pozwala im zrozumieć pewnych rzeczy. Dla nich liczą się tylko pieniądze, a ja takich piłkarzy - nie powinienem używać tego słowa w stosunku do nich, bo obrażam piłkarzy - nie szanuję. Powiem jedno: w Górniku nikogo nie skrzywdziłem i mogę spać spokojnie.

» Oglądał pan mecz Górnika z Pogonią?

- Wynik śledziłem na telegazecie. Mam nadzieję, że Górnik się utrzyma. Życzę mu tego. Ja wyjeżdżam do Szwajcarii. Rodzina się za mną stęskniła. Do Zabrza wrócę w przyszłym tygodniu pozamykać pewne sprawy. I to będzie koniec. Na dziś...

źródło: Super Express



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online